Legenda wstępna
W czasach grabieży i niepokoju
Był człowiek, co przez lat wiele
Zebrany pieniądz o krwawym znoju
Przechował w garnku w popiele.
Lecz się nie zwierzył w nagłem skonaniu
Ani przed żoną, lub dzieckiem:
I długo, długo tak w zaniedbaniu
Ten garnek stał pod przypieckiem.
Jednego razu wszedł do tej chaty
Biedny zgłodniały podróżny,
Ledwie okryty podłemi szmaty,
I kornie prosił jałmużny. (click the header above for the rest of the poem)
Choć gospodyni w pośród rodziny
Przy jadle była za stołem:
Lecz bez litości, jakby na drwiny
Dała mu garnek z popiołem.
Żebrak z modlitwą opuścił chatę,
Przyjąwszy datek z ochotą:
Bóg za pokorę dał mu zapłatę,
Bo znalazł w popiele złoto.
Tak doświadczenie prawdy żywota
Złożyło w prostej legendzie:
Niech pyszny rozum szyderstwo miota,
Pokora prawdy dobędzie.
Comments1
alternatywne zakończenie:–…
alternatywne zakończenie:
– Dobrym i złe płacić potrzeba-
rzekł żebrak wchodząc do chaty,
– Ty popiół dałaś mi zamiast chleba,
Ja tobie zwracam dukaty.
Kobietę cnota wzruszyła taka,
Ze wstydem błąd swój poznała,
Wynagrodziła chojnie żebraka
I odtąd biednych wspierała.